Tym razem było bardzo kameralnie. To, co pokazały osoby z niepełnosprawnością intelektualną, asystenci i wolontariusze z L’Arche Opole, było prawdziwe, szczere i pełne głębokich emocji. Każdy gest, każde słowo i każda obecność na scenie miały znaczenie. Stworzyliśmy razem wyjątkową opowieść – o narodzeniu, nadziei, miłości i dobru, które rodzi się w sercu człowieka. Strych ze starymi przedmiotami stał się miejscem niezwykłym – pełnym wspomnień i symboli, a postacie biblijne, w które się wcieliliśmy ożyły dzięki wrażliwości i autentyczności aktorów, którzy pokazali, że nie trzeba doskonałości, by poruszyć drugiego człowieka – wystarczy serce. A nasi aktorzy dali je w stu procentach!
Dziękujemy za odwagę, za przełamywanie barier, za emocje, które wzruszały, za ciszę, w której było słychać więcej niż słowa. Jesteśmy dumni. Te jasełka były nie tylko przedstawieniem – były prawdziwym spotkaniem człowieka z człowiekiem.
fot. Paulina i Kamil Chmielewscy













